Nie wiem co ze sobą zrobić, wiec robię zupę..

Tak. Jest 5.05.20025 jest godzina 22:55 i właśnie piszę tutaj pierwsze słowa. Pomysł na bloga urodził się wiele lat przed tym nim ja urodziłam się poraz drugi lub może nawet trzeci. Napisałam wtedy coś o bezdomnym człowieku spod supermarketu, któremu warto pomóc bo wyglądał jakby nie chciał tam być. I wtedy ktoś odnalazł moje imię, które wydawało mi się, że jest dobrze ukryte- bo miało takie być. 😏

Przestraszyłam się gdyż za wszelką cenę chciałam być anonimowa. Z małej wioski, dzika dziewczyna. Nie znałam mody, Internetu i wielu ludzi. Miałam może 20 lat. I pochodziłam z małej wioseczki najpierw na Mazurach a potem nieco większej na Mazowszu. Takie przygody.

Teraz mam 33 lata (jeszcze 😉). Urodziłam się w tym życiu do tej pory trzy razy. Pierwszy raz nie o czasie, zbyt szybko by oddychać samodzielnie, w ósmym miesiącu i na „dzień dobry” trudności: z jedzeniem, z napięciem mięśni, z mamą- bo nas rozdzielili…

Drugi raz urodziłam sie o 16:16 styczniowego popołudnia razem z moim pierworodnym. A trzeci raz narodziłam się niedawno. Kiedy uwierzyłam w siebie, kiedy inni uwierzyli we mnie i kiedy napisałam razem z Kasią swój rozdział w cudownej i bardzo potrzebnej książce a ona została wydana! Książka nosi tytuł „Wszystkie moje straty” i z ręką na sercu nienawidzę jej czytać! Choć często do niej wracam. Płaczę wtedy jak bóbr. Jak narodowa płaczka!

Żeby nie było tak słodko i uroczo, to zdążyłam też po części umrzeć. I stało się to 25.09.2022 roku kiedy dowiedziałam się, że mojej córce nie bije serce, kiedy moje biło dla nas obu już od ośmiu miesięcy. Potem przez długi czas utwierdzałam się w tym, że życia we mnie coraz mniej ale👆nie byłam wtedy sama. Ani teraz nie jestem.

Mam wokół siebie cudownych ludzi .. i to nie na palcach jednej dłoni można ich policzyć😉Na dwóch i jeszcze trzeba stopy dodać 🥹

Dziękuję za nich każdego dnia.

Zupa już jest gotowa.

Dobranoc.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij